Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Wyniki zawodów

Zawody parami, 25.08, rzeka Odra, m. Cigacice

Wyjątkowe, bo spotykamy się już o 6 rano. Pogoda.... Jak na zamówienie... Prezesunio na wyjeździe ( JAKAŚ TAM WYSPA ) i niestety nie ma Go kto zastąpić, bo przecież wiadomo:
-  niezastąpiony jest!!! Józiu, jak to Józiu i jak na skarbnika przystało. Pełny profesjonalizm. Listy zrobione, wszystko się zgadza, kasa też. Czas zaczynać. A tu  niespodzianka: Nie ma.... Nie ma... Dudusia. Odwiecznego Sędziego zawodów (dostał urlop) Zastąpi Go Waldziu Ziółko. Specjalista od prowadzenia strony internetowej.

Mamy kilka niespodzianek w tym najmłodszego uczestnika zawodów „ KUBĘ BRODZIKA. Już prześciga umiejętności tatusia. Trzeba na niego uważać. Mnie - prywatnie (na stawie) zawsze złoi skórę. Niech Was nie zwiedzie jego słodziusi uśmieszek. On naprawdę już wiele potrafi. Losowanie stanowisk odbywa się wyjątkowo sprawnie. My mamy nr 24 (super główka, ale  daleko i to nie jest super). Zanim żeśmy się obejrzeli już wszyscy na stanowiskach.

POCZĄTEK 7 RANO!!!!!!

Można łowić!!!! Rozlega się po Odrze. Wiem, że jest Atek-Antkowiak. Tworzą parę z Księciuniem. No pokonanie ich to po prostu, jak wygrać z Buchałowem w pleceniu wieńców. Trzeba przyznać. Dobrzy są. Pogroziłam, że jak na następny raz im nie dołożymy to:  nie zapiszę na zawody. Nie zapiszę i już. Niech sobie radzi sam. Przecież nie będę kręcić bata sama na siebie. A co?

Woda ciepluteńka, rybka co chwilkę na haczyku. Prawda, że małe bździągwy jedne, ale przecież nie będziemy wybrzydzać. Na federka nic. Ni du du. Nawet nie puknie. Po 2 godzinach poddaję się. Kolega Zdzisiu, też co chwilę ma branie. Dobra nasza. Może się uda. Widziałam puchary. Ładniusie. Pasowałyby do mojej kolekcji. Oj. Ciągniemy coraz większe i nagle.....

- Cisza. Cholerna cisza. Przestały brać, a tu jak nie trzaśnie! Ciągnę a tu tylko krąp, tyle, że bez grzbietu. Coś go ugryzło. Dobrze, że był pan Zdzichu, bo nikt by nie uwierzył.

Brały coraz mniejsze, i coraz mniejsze, i coraz mniejsze. Jakaś tam płoteczka, krąpiczek, i znowu żyleteczka. Nagle, jak nie walnie boleń w spławik p. Zdzisia, aż oboje podskoczyliśmy.

Tak.... To 2-gie miejsce, to moja wina. Nie chciało mi się zmieniać zestawu. Zdzisiu zmienił i wyciągnął jeszcze kilka sztuk.. A przecież do Antosia i Księciunia brakowało tak mało. Jedna większa sztuka i byłoby po nich!!!!! No dobra. Nauczka na przyszłość. No to teraz wyniki:

 

I MIEJSCE: SADOWNIK MARIUSZ I ANTKOWIAK PIOTR - 5530 pkt.

II MIEJSCE: BOGUMIŁA HAJDASZ I LASOTA ZDZISŁAW -  4340 pkt.

III MIEJSCE: ŻOK ZBIGNIEW I ŻOK KRZYSZTOF -   3380  pkt.

IV MIEJSCE: BRODZIK JAKUB I MATEUSZ - 1300 pkt.

V MIEJSCE: GIERGIELEWICZ IRENA I ROBERT - 810 pkt.

VI MIEJSCE:  SADOWNIK BORYS I JUSZCZAK PIOTR - 680 pkt.

 

PODSUMOWANIE:

Świetna zabawa. Bawią się wędkarze, cieszą, nawet cudzym zwycięstwem ( żartuje?...). Oczywiście, dużo zależy od losu, kto,  gdzie, kiedy z kim, na co,. Ale też wiele zależy od naszego nastawienia. Od naszych umiejętności. Jednak to nie tylko czysta sportowa rywalizacja, to jeszcze serdeczna przyjaźń. Taka nasza rodzinna brać wędkarska. Coraz szersze grono. Bo to tato z synem, chłopak zabiera narzeczoną, dziadek z wnukiem.

Nie zapomnieliśmy o kimś?

A jakże! Oczywiście. Naturalnie, że tak! Jest jeszcze: Wszędobylska Ciotka B. Czyli ja.

Padają nowe sugestie.

1.     Chłopaki chcą  zawodów nocnych: - może, kiedyś....

2.      Pismo do Zarządu Głównego PZW w Zielonej Górze o zadaszenie nad stołem w Cigacicach. Faktycznie, tyle tam zawodów. Byłoby schronienie przed deszczem i przed słońcem.

Na razie wręczanie pucharów, nagród finansowych i życzenia: - samych sukcesów i do zobaczenia na zawodach o Puchar Komendanta KMP w Z. Górze. Też na Odrze - Cigacice. 8 września.

Ps. Kiełbaska super. Dzięki chłopaki!!!!

Do zobaczenia:

Tekst: Bogumiła Hajdasz

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.